Maj w kwiatach- taki był plan.
Los chciał trochę inaczej, bardziej prozaicznie.Zaczęło się od zapchanej rury w łazience a skończyło na zalaniu połowy domu i nieplanowanym remoncie. Przez co było mnie tutaj w maju mniej niż bym chciała.
O dostrzeganiu dobrych stron remontu i tym jakie zmiany ze sobą przyniósł jeszcze Wam opowiem jak już się skończy ;-)
A w międzyczasie spod szydełka wychodziły zaplanowane kwiaty . I może uda mi się je pokazać jeszcze w maju.
Dziś pierwsza odsłona:
Grube szydełko zamieniłam na dużo cieńsze, a akryle na delikatniejszą bawełnę.
Ciąg dalszy kwiatowych , bawełnianych poduszek nastąpi ...
Dziękuję bardzo mocno za wszystkie miłe słowa i życzenia pod
urodzinowym postem.
Dodają skrzydeł :-)))