Jutro rano wyruszamy w drogę. Lipiec spędzimy z najbliższymi w Polsce i zawsze bardzo wyczekujemy na ten moment :-)
Jest tylko zawsze małe " ale". Nie lubię się pakować i odkładam ten moment jak tylko mogę. ;-)
Dlatego tuz przed wyjazdem pokaże małą metamorfozę.
Ponieważ większych mebli już nie mam gdzie upchnąć w domu, to wrócę czasem z zakupów z czymś mniejszym:
Zeszlifowałam go do surowego drewna i wydziergałam "berecik":
Mała rzecz a od razu stołek stał się obiektem pożądania domowników i kotów tez :-)
No to teraz już chyba idę się pakować.
Do zobaczenia z Polski :-)