niedziela, 29 września 2013
piątek, 27 września 2013
Yarn bag
Odłożyłam na chwilę szydełko.
Wyciągnęłam tkaniny, koronki , tasiemki i zasiadłam do maszyny.
I tu maszyna wystawiła moją cierpliwość na próbę, odmawiając mi współpracy. To co zaplanowałam na jeden wieczór zajęło mi prawie trzy dni, bo szyłam na raty.
Uparłam się , ze nie odpuszczę i w końcu jest.
Mam teraz "to wszystko " zawsze pod ręką :-)
Pozdrawiam A.
Wyciągnęłam tkaniny, koronki , tasiemki i zasiadłam do maszyny.
I tu maszyna wystawiła moją cierpliwość na próbę, odmawiając mi współpracy. To co zaplanowałam na jeden wieczór zajęło mi prawie trzy dni, bo szyłam na raty.
Uparłam się , ze nie odpuszczę i w końcu jest.
"Granny chic" w postaci torby.
Lubię te połączenia delikatnych koronek, haftów, tasiemek z innymi tkaninami.
A do czego ta torba?
To chyba łatwo przewidzieć w moim przypadku.
Pozdrawiam A.
kotbury
poniedziałek, 23 września 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)
