Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 października 2015

Mebel uniwersalny



Moje myśli krążyły wokół tego mebla już od bardzo dawna. Spotykałam na swojej drodze różne jego modele, które zachwycały jednak na zakup się ciągle nie decydowałam. głównie przyświecała mi myśl gdzie ja to zmieszczę ;)

Dziś już go mam i dziwię  się , że tak późno się zdecydowałam.
To jest mebel uniwersalny, doskonale odnajdzie się w  wielu rolach i zawsze gdzieś się zmieści :D

Zachowałam jego oryginalna formę, tylko blaty okleiłam- dodając mu trochę koloru.

Teraz pełni rolę stolika przy łóżku:



Dolna półka okazała się idealna na dodatkowe koce i poduszki .





Górna za to idealna na kota ;)







  

wtorek, 22 września 2015

Zamiast dywanu ??





Niedzielny kadr już pokazał co powstało z różowych motków.

Dziś dodam najważniejsze.
Poduszkę zrobiłam korzystając z tego WZORU. Jest doskonale, bardzo przejrzyście rozpisany.
I chociaż to wzór na dywan, dobrze też sprawdził się na poduszkę. Wykorzystałam  tylko część wzoru i wprowadziłam kilka małych zmian.






  

sobota, 21 lutego 2015

Kwiaty



Ciągle coś przerywało mi wyszydełkowanie tej poduszki. A to szafa , a to powstawanie nowej pracowni i parę innych jeszcze rzeczy po drodze.




 Trochę to trwało  ale było warto.
Poduszka dobrze sie wpasowała do fotela w kącie do czytania.


Jednak ktoś inny na nią juz czekał i poduszka teraz jest tutaj.








Więcej

tutaj:



środa, 14 stycznia 2015

Na kanapie





Nitki pochowane, guziki przyszyte.
Poduszka trafiła na kanapę.







Poduszka jest "dwulicowa" ;)

Tak prezentuje swoje drugie oblicze.






Więcej

tutaj:



poniedziałek, 15 września 2014

Gagatek

To miał być optymistyczny , pełen słońca akcent w moim salonie. Jak wspomnienie wakacji.
Poduszka ananas w wersji szydełkowej.


Na kanapie poleżała jednak tylko przez chwilę.
Bo szybko znalazła nową właścicielkę.




I nowy pokój.




czwartek, 16 stycznia 2014

Historia jednego rysunku

Od zawsze dostaję rysunki od moich córek. Jedne mam pochowane na pamiątkę, inne wiszą na ścianach . Lodówka też pełna jest rysunków ( przyczepione magnesami na drzwiach, nie w środku ;-)
Koty są częstym tematem, bo wiadomo : mama kocha koty :-)
A ten rysunek od Olgi dał początek nowemu projektowi:


Poprosiłam moją córkę o wykonanie podobnego w  dużym formacie.


Na zdjęciu już obrysowany przeze mnie mazakiem bu łatwiej było przenieść wzór na tkaninę.
Potem już tylko wybór kolorów tkanin i trochę czasu przy maszynie.
I tak kot powędrował na poduszki:

Jaga wybrała na niebieskim tle.



Olga na koralowym tle.






Mamy już pomysły na kolejne wspólne projekty.
pozdrawiam A.





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...